sobota, 28 września 2013

Fit, fit i ... błagam, ile można?!

Ciągle wszędzie słychać o dietach,odchudzaniu, zdrowym odżywianie, narzekaniu "Jestem za gruba, muszę schudnąć". Za bardzo przejmujemy się swoim wyglądem i narzekamy i narzekamy. Sama padłam ofiarą "FIT MODZIE" słysząc gdy moi znajomi mówią tylko na ten temat, nie mając kompleksów nagle zaczęłam się zastanawiać czy może i mi przydałoby się zrzucić kilka kilogramów. 
 

   

 
  
 

 
 

W porę się opamiętałam- zaraz, co ja mówię?! Czy chcę być jedną z tych dziewczyn, które nic nie jedzą i tylko myślą kiedy ich nogi zaczną przypominać nogi Cary Deleavigne. Po raz kolejny to powiem- szkoda czasu :) Najlepszym sposobem jest spędzanie wolnego czasu na powietrzu z przyjaciółki, np. rolki. Po prostu bycie aktywnym. Musi nam to sprawiać przyjemność bo myślenie o sporcie jako o sposobie na chudnięcie nigdy nie na efektów :) Ważne żebyśmy czuły się dobrze w swoim ciele, poza tym CHUDE CIAŁO WYGLĄDA DOBRZE W UBRANIACH A WYSPORTOWANE NAGO.

PS. Czy któraś z Was może mi wyjaśnić dlaczego niektórzy nie umieją rozstać się w spokoju i pozostawić po sobie miłe wspomnienia tylko nagle zapominają o tym co było? Czemu jednego dnia mówią nam 'Kocham Cię' a następnego kończymy na 'narka', nie umiemy zostać przyjaciółmi?

9 komentarzy:

  1. Chcę schudnąć, ale nie głodzę się i tylko ćwiczę :) Mi to wystarcza.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja się odchudzam ale się nie głodzę tylko ćwiczę:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Masz rację co do odchudzania. Urządzanie głodówek różnego typu nam nic nie da. + świetne posty,dziekuję za odwiedziny i ocene.

    http://ilikeiting.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. No to racja ostatnio jest taki boom na bycie fit! :) ale ja myślę, że nie warto katować się dietą tylko cwiczyć i będzie super! ja próbuje wprowadzić ćwiczenia w życie, dla samej siebie by lepiej wyglądać ;)

    ehhh to jest takie smutne... nigdy nie zrozumiem ludzi którzy są w związku przez jakiś czas, a potem nawet cześć nie potrafią sobie powiedzieć na ulicy ;/

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja padłam jak to nazwałaś 'Fit Modzie', ale niczego sobie nie odmawiam, ograniczyłam jedynie słodycze, wole domowe ciasto od np. batonika Marsa. Staram się prowadzić aktywny tryb życia, ale tak, żeby to całe chudniecie nie odbijało się na mojej psychice i żebym nie została anorektyczką, bo wiadomo to bardzo poważna choroba.

    Co do drugiej części powiem ci, że świetnie cię rozumiem. Niestety tacy są chłopcy, nie wszyscy, ale większość. Najlepiej zachowywać się tak samo udawać, że nam nie zależy.

    Twój blog mnie zaciekawił, obserwuję. ;)
    http://blacklifeprinces.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Moda na bycie fit.. eh, masz rację, każdy tylko ćwiczy i chudnie aż drugi człowiek zastanawia się czy jest wystarczają szczupły.. A u mnie zaczyna się jeszcze jeden rodzaj obsesji- "x kilo do studniówki" :D

    OdpowiedzUsuń
  7. tak niestety jest że ludzie dąrzą do doskonałości, a w mediach są promowane szkielety.. :P
    dzięki za odwiedziny! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja do niedawna ciągle chciałam schudnąć, ale niedawno uświadomiłam sb że i tak nie schudnę i to olałam ;p.

    OdpowiedzUsuń